18.07.2019 Ferrata Kaiser Franz Josef Klettersteig

Każdy z nas nie mógł się doczekać wyjazdu na trip życia. Każdy z nas wyczekiwał godziny zero.

W końcu nadeszła…

1 (Copy) (Copy)

Wyjechaliśmy z Żywca po 20 i prosto na hamburgera. Podróż jak zwykle mijała w świetnej atmosferze.

Zgodnie z planem około 1:30, dotarliśmy do postoju nieopodal Leoben. Tam małe przegrupowanie w busie zadaniowym i spanko. Ja na przednich siedzeniach, Grażka i Dziku gnietli się z tyłu a Pjoter „na pace”.

Do Leopoldsteinersee mieliśmy około 40 minut drogi. Dotarliśmy na miejsce około 7, więc tego snu nie było zbyt wiele. Na miejscu urządziliśmy sobie mały piknik, by o 9 pełni sił wyruszyć w drogę, na ferratę Kaiser-Franz-Joseph Klettersteig, wycenianą na C/D.

2 (Copy) (Copy)

Znaliśmy już ten rejon z poprzedniej wyprawy, wobec czego nie mieliśmy problemu z jej odnalezieniem – drogą za zajazdem Seestrubel, następnie przez mostek i tuż za nim w lewo szeroką ścieżką a następnie w prawo do góry (tabliczki). Podejście pod ferratę zajęło jakieś 30 minut spokojnego marszu po kamienistym terenie.

3 (Copy) (Copy)

4 (Copy) (Copy)

Musieliśmy zaczekać dłuższą chwilę, gdyż przed nami była para turystów, która dość wolno wychodziła a nie miała zamiaru przepuścić nas pierwszych (wrrrr).

Ściana zrobiła na nas ogromne wrażenie. Już na samym początku mieliśmy do czynienia z odcinkiem C, który prowadził ostro w górę. Następnie wykonaliśmy delikatny trawers w lewo i znowu do góry – odcinek D. Trzeba było użyć siły rąk aby możliwe stało się uniesienie na przewieszce. Kolejnym odcinkiem był trawers w prawo (C) po prętach (niezła lufa pod nogami) i znowu odcinek D. Po jego przejściu, doszliśmy do miejsca odpoczynku  (A/B). Był to koniec pierwszego etapu.

5 (Copy) (Copy)

6 (Copy) (Copy)

7 (Copy) (Copy)

8 (Copy) (Copy)

Tam na chwilę zrobiliśmy sobie pauzę by popodziwiać jezioro Leopoldsteiner See oraz masyw Pfaffensteinu.

Po chwili wyruszyliśmy dalej przez lasek, odcinkiem A (100 m różnicy w pionie). W między czasie minęliśmy ścieżkę do zejścia awaryjnego, które łączy się z drogą Hochblasersteig.

Odcinek 3 początkowo nie robił problemu. Pięliśmy się delikatnie do góry, po czym skręciliśmy w lewo A/B. Dalej, znowu wzbijaliśmy się do góry grzbietem – fragmenty C i D. Przewyższenie pokonywaliśmy przy pomocy prętów i stalowej liny, która była z nami cały czas.

Kolejne fragmenty były bardzo podobne. Wyczerpujące przejścia grzbietami oraz nieziemska lufa pod nogami.

Widoki, które towarzyszyły przez całą ferratę zapierały dech w piersiach.

Jedynym „innym” i wyróżniającym się odcinkiem był trawers w prawo, który wymagał użycia sporej siły rąk ze względu na przewieszenie:

13 (Copy) (Copy)

9 (Copy) (Copy)

10 (Copy) (Copy)

10a (Copy) (Copy)

10b (Copy) (Copy)

11 (Copy) (Copy)

11a (Copy) (Copy)

12 (Copy) (Copy)

Po jakimś czasie, doszliśmy do „polany”. Było tam bardzo krucho. Odcinek ten bardzo się dłużył. Zmęczenie dawało już we znaki. Na szczęście przed nami nie zostało już wiele.

Pozostał ostatni efektowny trawers oraz przejście grzbietem (C, D).

14 (Copy) (Copy)

15 (Copy) (Copy)

16 (Copy) (Copy)

Niestety, tuż przed ostatnimi 10 m ferraty, zaczęło bardzo mocno padać i postanowiliśmy obejść od lewej strony ten fragment. Na samej górze znajdował się mini mostek linowy. Nie skorzystaliśmy z niego, z uwagi na deszcz. Trzeba było się ewakuować na dół. Przed nami było ponad 2 godziny zejścia, w dość ciężkim terenie. Nie było to przyjemne zejście, trzeba było uważać dosłownie na każdy postawiony krok. Bardzo przydatne byłyby kije, których nikt z nas nie zabrał…

Cóż mogę rzec – ferrata fantastyczna, długa (podzielona na 9 części) ale dająca ogromną ilość radości. Bardzo dobrze ubezpieczona – przez cały czas towarzyszy stalowa lina. Ekspozycja jest duża, dlatego nie polecamy jej dla osób z lękiem wysokości/przestrzeni. Kask to konieczność!

Po zakończeniu ferraty, można wyjść na szczyt Hochblaster (godzina drogi) lub połączyć ją z inną ferratą Rosslochhole (wycena D/E).

Więcej zdjęć na naszym profilu na FB oraz IG spinaczeamatorzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s